Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty

4 kwietnia 2014

Corpo-Mente

Zimno, 
bardzo zimno,
 kto by pomyślał, że może być zimno? 
W końcu ta góra nie była wcale taka wysoka. 
No, a jezioro, a jezioro... jezioro też nie było wysokie :]

12 kwietnia 2013

DaFake Panda I

 












  



Ta sesja powstała już kilka miesięcy temu w paryskiej piwnicy Antoine'a aka DaFake Panda.
 Antoine jest muzykiem, do tego bardzo wszechstronnym.
 Jego styl to zasadza się na łączeniu elektroniki z żywymi i przy okazji rzadkimi instrumentami. Psychodeliczny glitch, sielski śpiew dzieci oraz magiczny dźwięk waterfonu ( nie jestem pewna czy ten instrument ma swoja polską nazwę, przypomina nieco nail violin, ale konstruktor tego modelu zapewnia, ze waterfon to jednak nie to samo).

18 czerwca 2012

Enduser

Ostatnio zamieszczam posty bardzo regularnie... w równych półrocznych odstępach :] 

Trochę w tym czasie się narobiło zdjęć i nowych serii. Ale dzisiaj zainicjuję prace, które nie są jedna serią, bo powstawały w zupełnie różnych okolicznościach, miejscach i czasie, a łączą je modele, czyli w tym przypadku artyści sceny breakcorowej, (z małymi wyjątkami). 


Zdjęcia artystów, czy zespołów zdarzało mi się robić już wcześniej, jeszcze mieszkając w Polsce, jednak dopiero po przeprowadzce do Francji zaczęłam to robić z premedytacją, skupiając się jednocześnie raczej na elektronicznej alternatywie.

Kolekcję zainauguruje amerykański producent z Ohio, czyli Enduser, który karierę zaczynał 10 lat temu, wtedy kiedy jeszcze nie miałam pojęcia, że muzyka elektroniczna to niekoniecznie techno w żółtym kabriolecie ^^, a Lynn to właśnie mrok, ciężki drum'n'bass i połamane brejki.


 



Te zdjęcia powstały juz jakis czas temu w Paryżu, w różowym blaszaku, czyli klubie Glazart, podczas festiwalu Noxious Art , skupiającego artystów francuskiej połamanej, elektronicznej i metalowo industralnej sceny.

A przy okazji zamieszczam dwa kawałki end.usera, dla tych, co nie znają a lubią eksplorować:

Enduser - Assasin
Enduser - Path of Violence

23 stycznia 2009

Zaniedbałam nieco bloga, widocznie nie jestem stworzona do systematyczności :] Właściwie to ja za dużo piszę, to miał być fotoblog... Od ostatniego wpisu były święta, sylwester i pewnie z 6 sesji z człowiekami ;>, większość jakoś mnie nie rusza.
Foty, które dziś tu zamieszczę są z grudniowego Off Festivalu. Gwiazda owego był Deerhoof. Perkusista był tak fotogeniczny, że właściwie zajmowałam się głównie nim :]

Żadnych fotek z Sylwestra nie będzie :) Czeka jeszcze na publikacje Lolitek (tak, rodzaj męski), ale na to trzeba jeszcze poczekać, mam ostatnio ciężkie dni :]

Post Scriptum (cholera, nigdy nie wiem jak się te człony ustosunkowują do dużych liter:P) : ostatnio zgłębiam zaniechany przeze mnie od lat trip hop. W tym miejscu podziękowania dla mojej mamusi, która kupiła mi ( a właściwie sobie) pierwszą kasetę Massive Atack! Właściwie dziwię się, że nie napisałam tu jeszcze nic o muzyce, chyba nie umiem. Chyba się nie da nie popadając w banał. si ja